Myjnia samochodowa to miejsce, w którym wraz ze ściekami mogą pojawiać się oleje, paliwa, smary oraz inne zanieczyszczenia pochodzące z pojazdów. Dlatego odpowiednio dobrany separator jest ważnym elementem instalacji odprowadzającej ścieki z obiektu.
Nie ma jednak jednego uniwersalnego separatora, który sprawdzi się w każdej myjni. Przy wyborze trzeba uwzględnić przede wszystkim rodzaj odprowadzanych ścieków, ich maksymalny przepływ, sposób zagospodarowania wód opadowych oraz warunki konkretnej instalacji. Znaczenie ma również obecność detergentów, które mogą utrudniać oddzielanie substancji ropopochodnych od wody.
Dlatego zamiast kierować się wyłącznie pojemnością zbiornika czy ceną urządzenia, warto zacząć od prawidłowego określenia parametrów całego układu.
Dlaczego separator ropopochodnych jest potrzebny na myjni?
Podczas mycia samochodu z powierzchni pojazdu mogą zostać wypłukane między innymi pozostałości olejów, paliw i smarów. Do ścieków trafiają również piasek, błoto oraz inne cząstki stałe. Jeżeli takie zanieczyszczenia nie zostaną odpowiednio oddzielone, mogą przedostać się dalej do kanalizacji lub innego odbiornika.
Separator wykorzystuje różnice właściwości poszczególnych zanieczyszczeń. Cięższe cząstki stałe opadają na dno osadnika, natomiast lżejsze od wody substancje ropopochodne gromadzą się w górnej części urządzenia. W separatorach koalescencyjnych proces ten jest dodatkowo wspomagany przez specjalny wkład.
W praktyce separator nie jest więc urządzeniem, które „oczyszcza wszystko”. Jego zadaniem jest przede wszystkim oddzielenie określonych zanieczyszczeń ze ścieków, a skuteczność całej instalacji zależy również od właściwego doboru, montażu i późniejszej eksploatacji.
Jak działa separator ropopochodnych do myjni?
Działanie separatora można w uproszczeniu podzielić na kilka etapów. Ścieki najpierw trafiają do części osadczej, gdzie wytrącają się z nich cięższe zanieczyszczenia. Następnie woda przepływa do komory separacyjnej, w której następuje oddzielenie substancji ropopochodnych. W przypadku separatora koalescencyjnego proces ten wspomaga wkład, który ułatwia łączenie drobnych kropli oleju w większe skupiska.
Większe krople substancji ropopochodnych łatwiej unoszą się na powierzchnię, gdzie są zatrzymywane. Z kolei część stałych zanieczyszczeń pozostaje w osadniku. Oczyszczona woda może następnie odpływać z separatora do dalszej części instalacji.
Warto zwrócić uwagę także na zabezpieczenie przed przepełnieniem. Separatory mogą być wyposażone w automatyczne zamknięcie odpływu, które ogranicza ryzyko przedostania się zgromadzonych substancji ropopochodnych poza urządzenie.
Zleć czyszczenie separatora
Zapewniamy szybki serwis i pełną dokumentację zgodną z przepisami.
Osadnik – co zatrzymuje przed separatorem?
Osadnik jest pierwszym ważnym etapem podczyszczania ścieków. Jego zadaniem jest zatrzymywanie zanieczyszczeń cięższych od wody, które mogą opadać na dno zbiornika. W przypadku myjni będą to przede wszystkim piasek, błoto, żwir oraz inne zawiesiny mineralne.
Ma to znaczenie nie tylko dla jakości odpływających ścieków. Zatrzymanie osadu przed częścią separacyjną chroni ją przed nadmiernym obciążeniem i pomaga utrzymać prawidłowe warunki pracy separatora. Osadnik może być wykonany jako osobny zbiornik albo stanowić zintegrowaną część separatora.
Jego wielkość również nie powinna być dobierana przypadkowo. Zależy między innymi od przepustowości instalacji i przewidywanej ilości osadu. Dlatego przy projektowaniu całego układu warto analizować separator i osadnik jako jeden system, a nie dwa niezależne urządzenia.
Wkład koalescencyjny – za co odpowiada?
Wkład koalescencyjny zwiększa skuteczność oddzielania drobnych kropli substancji ropopochodnych od wody. Przepływające przez niego ścieki mają kontakt z powierzchnią materiału, na której drobne krople oleju mogą się zatrzymywać i łączyć w większe krople. Te następnie łatwiej oddzielają się od wody i unoszą na jej powierzchnię.
To właśnie koalescencja odróżnia tego typu urządzenia od prostych separatorów wykorzystujących wyłącznie różnicę gęstości. Z tego powodu separatory koalescencyjne znajdują zastosowanie tam, gdzie wymagany jest wyższy stopień oddzielenia substancji ropopochodnych.
Trzeba jednak pamiętać, że sam wkład nie zastępuje prawidłowego doboru całej instalacji. Jego skuteczność zależy również od właściwego przepływu, konstrukcji urządzenia i regularnej eksploatacji. Separator z zabrudzonym lub niewłaściwie eksploatowanym wkładem może nie działać z taką skutecznością, jak zakładano podczas projektowania.
Jaki separator ropopochodnych wybrać do myjni?
Wybór separatora do myjni warto zacząć nie od konkretnego modelu, ale od określenia warunków, w jakich urządzenie będzie pracować. Znaczenie ma przede wszystkim rodzaj ścieków, ich maksymalny przepływ, udział wód opadowych oraz sposób zagospodarowania oczyszczonej wody.
W przypadku myjni dodatkowym czynnikiem są środki chemiczne stosowane podczas mycia. Detergenty mogą powodować emulgowanie olejów, czyli rozbijanie ich na bardzo drobne krople. To utrudnia ich oddzielenie od wody, dlatego przy doborze separatora trzeba uwzględnić nie tylko ilość ścieków, ale również ich charakter.
W praktyce dla myjni często stosuje się separatory koalescencyjne klasy I, ale nie oznacza to, że można dobrać urządzenie wyłącznie na podstawie samego oznaczenia „klasa I”. Równie ważna jest jego odpowiednia przepustowość oraz właściwie zaprojektowany osadnik.
Separator grawitacyjny a koalescencyjny
Oba urządzenia wykorzystują różnicę gęstości między wodą a substancjami ropopochodnymi, ale separator koalescencyjny dodatkowo wykorzystuje specjalny wkład wspomagający proces separacji.
Separator grawitacyjny działa bez wkładu koalescencyjnego. Woda przepływa przez komorę separatora z odpowiednio ograniczoną prędkością, dzięki czemu lżejsze od wody substancje ropopochodne mogą unosić się ku powierzchni. Jest to rozwiązanie stosowane przede wszystkim tam, gdzie wymagany stopień separacji jest mniejszy.
W separatorze koalescencyjnym drobne krople oleju zatrzymują się na powierzchni wkładu i łączą w większe krople. Dzięki temu łatwiej oddzielają się od wody. W standardowej klasyfikacji PN-EN 858 urządzenia klasy I osiągają podczas badań stężenie substancji ropopochodnych w odpływie do 5 mg/l, natomiast klasa II – do 100 mg/l. Są to jednak wartości dotyczące warunków badania, a nie gwarantowane stężenie w każdej rzeczywistej instalacji.
Na myjni wybór separatora koalescencyjnego jest szczególnie uzasadniony ze względu na charakter ścieków i obecność detergentów. Ostateczny dobór powinien jednak wynikać z projektu instalacji oraz wymaganych parametrów odpływu.
Klasa I czy klasa II – co wybrać do myjni?
Podział na klasę I i II odnosi się przede wszystkim do skuteczności separacji w warunkach określonych przez normę PN-EN 858. Klasa I obejmuje separatory koalescencyjne, natomiast klasa II – urządzenia wykorzystujące przede wszystkim separację grawitacyjną.
Klasa I jest rozwiązaniem o wyższym stopniu separacji i dlatego znajduje zastosowanie m.in. na myjniach samochodowych, stacjach paliw czy w miejscach, gdzie wymagane jest skuteczne usuwanie substancji ropopochodnych.
Klasa II może być odpowiednia dla mniej obciążonych wodami opadowymi powierzchni, na których ryzyko zanieczyszczenia substancjami ropopochodnymi jest mniejsze. Nie należy więc traktować jej jako prostszego i tańszego zamiennika klasy I w każdej instalacji.
W przypadku myjni kluczowe jest uwzględnienie także stosowanych detergentów. Jeżeli środki myjące powodują powstawanie stabilnych emulsji, samo działanie grawitacyjne może być niewystarczające. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić wymagania technologiczne instalacji, dokumentację separatora oraz sposób jego przebadania.
Jak dobrać przepustowość separatora do myjni?
Nawet najlepszy separator nie będzie skuteczny, jeśli jego przepustowość zostanie źle dobrana. Zbyt małe urządzenie może zostać przeciążone, a wtedy czas kontaktu ścieków z częścią separacyjną będzie niewystarczający. Z kolei nie ma sensu dobierać bardzo dużego separatora wyłącznie „na zapas”, jeśli nie wynika to z obliczeń.
Wielkość nominalna separatora, oznaczana jako NS, jest związana z przepływem, jaki urządzenie może obsłużyć w warunkach określonych dla danego typu separatora. Przy doborze bierze się pod uwagę m.in. maksymalny przepływ ścieków technologicznych oraz, jeżeli do urządzenia trafiają również wody opadowe, wielkość tego dopływu. PN-EN 858-2 określa zasady doboru wielkości nominalnej, instalowania i eksploatacji separatorów.
Liczba stanowisk a wymagany przepływ
Liczba stanowisk myjni jest istotną informacją, ale sama w sobie nie wystarcza do określenia wymaganej przepustowości separatora.
Dwa obiekty mające po cztery stanowiska mogą generować zupełnie inny przepływ. Znaczenie ma między innymi sposób prowadzenia mycia, wydajność urządzeń, jednoczesność pracy stanowisk oraz ilość wody wykorzystywanej podczas procesu.
Dlatego nie warto stosować prostego przelicznika typu „jedno stanowisko = konkretny NS”. Taki skrót może prowadzić do przewymiarowania albo, co gorsza, zastosowania urządzenia o zbyt małej przepustowości.
Przy projektowaniu instalacji należy określić maksymalny możliwy dopływ ścieków technologicznych i dopiero na tej podstawie dobrać odpowiednią wielkość nominalną. Jeżeli separator obsługuje również wodę deszczową, trzeba uwzględnić ją w obliczeniach.
Myjnia otwarta a dopływ wód opadowych
W przypadku myjni otwartej szczególne znaczenie ma to, czy wody opadowe z powierzchni myjni trafiają do tego samego układu co ścieki technologiczne.
Jeżeli separator przyjmuje zarówno ścieki z procesu mycia, jak i deszczówkę, podczas intensywnych opadów przepływ może być znacznie większy niż podczas standardowej pracy myjni. Dlatego przy doborze urządzenia trzeba uwzględnić również powierzchnię odwadnianego terenu oraz sposób zagospodarowania wód opadowych. Zasady doboru separatorów uwzględniają właśnie przepływy wód deszczowych i ścieków technologicznych.
To ważna różnica w porównaniu z myjnią znajdującą się pod zadaszeniem, gdzie ilość wody opadowej trafiającej do instalacji może być ograniczona.
Nie oznacza to jednak, że w każdej myjni otwartej trzeba po prostu zamontować największy dostępny separator. Najpierw należy ustalić, jakie powierzchnie są odwadniane do separatora, jakie są przewidywane przepływy oraz czy cały strumień wód opadowych powinien być kierowany przez urządzenie. Dopiero na tej podstawie można prawidłowo określić jego wielkość i konfigurację.
Czy separator do myjni musi mieć osadnik?
W przypadku myjni osadnik jest bardzo ważnym elementem układu, ponieważ ścieki zawierają nie tylko substancje ropopochodne, ale również piasek, błoto i inne zanieczyszczenia stałe. Ich zatrzymanie przed właściwą częścią separacyjną ogranicza ryzyko zamulenia urządzenia i pozwala separatorowi pracować w odpowiednich warunkach.
Osadnik może być wykonany jako osobny zbiornik albo stanowić część zintegrowanego urządzenia. To, jaka pojemność osadnika będzie potrzebna, zależy między innymi od charakteru ścieków, przewidywanej ilości osadu oraz parametrów hydraulicznych instalacji. Dlatego nie warto wybierać go wyłącznie na podstawie pojemności samego separatora.
W przypadku separatorów wyposażonych w by-pass również osadnik powinien być odpowiednio skonfigurowany. Producenci rozwiązań zgodnych z PN-EN 858 wskazują na konieczność uwzględnienia obejścia również w części osadowej układu.
Separator z by-passem – kiedy ma zastosowanie?
By-pass, czyli obejście burzowe, stosuje się przede wszystkim w instalacjach, do których trafiają również wody opadowe. Jego zadaniem jest umożliwienie kontrolowanego przepływu większych ilości wody podczas intensywnych opadów, kiedy przepływ może przekroczyć przepustowość nominalną części separacyjnej.
Nie oznacza to jednak, że separator z by-passem jest odpowiedni dla każdej myjni. Przy jego zastosowaniu trzeba dokładnie przeanalizować sposób odwodnienia terenu, wielkość zlewni oraz charakter ścieków. Szczególnie istotne jest, aby rozwiązanie nie powodowało kierowania do obejścia ścieków technologicznych, które wymagają pełnego procesu separacji.
Dlatego przy myjni otwartej by-pass powinien być elementem przemyślanego projektu całej instalacji, a nie dodatkiem wybieranym wyłącznie po to, aby obniżyć wymaganą wielkość separatora.
Montaż separatora ropopochodnych na myjni – o czym pamiętać?
Sam zakup odpowiedniego urządzenia to dopiero początek. Separator musi zostać prawidłowo posadowiony i podłączony do instalacji, a sposób montażu powinien odpowiadać dokumentacji producenta oraz warunkom gruntowo-wodnym na działce.
Przed rozpoczęciem prac warto zweryfikować między innymi:
- miejsce montażu i dostęp dla samochodu asenizacyjnego,
- rzędne przewodów dopływowych i odpływowych,
- poziom wód gruntowych,
- sposób zabezpieczenia zbiornika przed wyporem,
- możliwość wykonania odpowiedniego posadowienia,
- dostęp do włazów umożliwiających późniejszą kontrolę i czyszczenie separatora substancji ropopochodnych.
Istotne jest również zachowanie odpowiedniego kierunku przepływu oraz wykonanie instalacji zgodnie z projektem. Separator powinien być dostępny dla służb serwisowych – trudno mówić o prawidłowej eksploatacji urządzenia, jeżeli do jego włazów nie można bezpiecznie dotrzeć.
W przypadku nowej myjni kwestie związane z odprowadzaniem ścieków i wód opadowych warto rozwiązać już na etapie projektu. Późniejsza zmiana lokalizacji separatora lub przebudowa kanalizacji może być znacznie bardziej kosztowna.
Czyszczenie i eksploatacja separatora na myjni
Separator nie jest urządzeniem bezobsługowym. Podczas pracy gromadzą się w nim zarówno substancje ropopochodne, jak i osady. Jeżeli nie zostaną usunięte, z czasem zmniejsza się użyteczna objętość urządzenia i mogą pogorszyć się warunki jego pracy.
Eksploatacja separatora powinna obejmować regularną kontrolę poziomu osadu i warstwy substancji ropopochodnych, sprawdzenie stanu technicznego urządzenia oraz – w przypadku separatorów koalescencyjnych – kontrolę wkładu. Zakres czynności należy wykonywać zgodnie z dokumentacją konkretnego urządzenia.
PN-EN 858-2 przewiduje regularne kontrole, opróżnianie i czyszczenie separatorów. Wskazuje również na kontrolę wykonywaną co najmniej raz na 6 miesięcy przez wykwalifikowany personel.
Warto też pamiętać, że częstotliwość serwisu może być większa, jeżeli separator pracuje pod dużym obciążeniem. Myjnia obsługująca dużą liczbę samochodów będzie zwykle wymagała bardziej intensywnej obsługi niż niewielki obiekt pracujący okazjonalnie.
Jak często należy opróżniać i kontrolować separator?
Nie ma jednej częstotliwości opróżniania, którą można bezpiecznie zastosować do każdej myjni. Zależy ona od ilości dopływających zanieczyszczeń, wielkości osadnika, intensywności pracy obiektu oraz parametrów konkretnego urządzenia.
Kontrolę separatora należy prowadzić regularnie, a zgodnie z PN-EN 858-2 przeglądy powinny odbywać się co najmniej raz na 6 miesięcy. Podczas kontroli sprawdza się m.in. poziom osadu i substancji ropopochodnych oraz stan elementów separatora.
Opróżnienie należy wykonać przed osiągnięciem poziomu, przy którym osad lub zgromadzone substancje mogłyby ograniczać prawidłową pracę urządzenia. W praktyce nie warto więc ustalać harmonogramu wyłącznie na zasadzie „raz w roku” czy „raz na dwa lata”. Lepszym rozwiązaniem jest obserwowanie rzeczywistego tempa gromadzenia zanieczyszczeń i dostosowanie częstotliwości do warunków pracy.
Po opróżnieniu warto zadbać o dokumentację wykonanej usługi. Jest ona przydatna zarówno przy późniejszej obsłudze technicznej, jak i podczas weryfikacji prawidłowej eksploatacji instalacji.
Separator ropopochodnych do myjni – najważniejsze informacje przed zakupem
Dobór separatora do myjni nie powinien sprowadzać się do znalezienia urządzenia o określonej pojemności. Trzeba spojrzeć na całą instalację: rodzaj ścieków, przepływ, powierzchnię odwadnianego terenu, udział wód opadowych oraz wymagany stopień separacji.
Przed zakupem warto sprawdzić przede wszystkim:
- klasę separatora – I czy II,
- wielkość nominalną NS i sposób jej obliczenia,
- pojemność osadnika,
- obecność i zasadność zastosowania by-passu,
- możliwość zastosowania odpowiedniego wkładu koalescencyjnego,
- dokumentację techniczną i deklarowane parametry urządzenia,
- sposób montażu oraz warunki gruntowo-wodne,
- dostęp do separatora podczas późniejszego czyszczenia i kontroli.
Dobrze dobrany separator ropopochodnych do myjni powinien być częścią prawidłowo zaprojektowanego systemu odprowadzania ścieków, a nie pojedynczym urządzeniem dobranym wyłącznie na podstawie ceny. Warto więc przed zakupem skonsultować parametry instalacji z projektantem lub specjalistą, szczególnie gdy myjnia jest duża, pracuje intensywnie albo do separatora mają trafiać również wody opadowe.
Najważniejsze jest jedno: separator powinien być dobrany do rzeczywistych warunków pracy myjni i później regularnie eksploatowany. Samo zamontowanie urządzenia nie gwarantuje bowiem prawidłowego działania całego układu.
Sprawdź stan swojego separatora
Jeśli nie masz pewności, czy instalacja działa prawidłowo, wykonamy kontrolę i czyszczenie.